#71. (62,8 kg) Spokój.

Dzień dobry Kruszynki!

Miałam tu calutki post, którego od dwóch miesięcy zapominałam dodać.
Zbyt szybko stał się nieaktualny i zbyt wolno zastępowałam go innym.
Troszkę dlatego, że jakoś mniej czasu, więcej obowiązków, więcej spotkań, więcej wszystkiego.
I przede wszystkim mniej jednostronnie ukierunkowanej weny. Precyzując ile wynosi "mniej" mogę użyć chyba słowa "brak".
Kompletny.
Myśli wciąż odbijały się gdzieś o wewnętrzne ścianki czaszki, ale jednak były tak chaotyczne i zmienne, że gdy czasem udawało się niektórym z nich ujrzeć światło dzienne, odnosiłam wrażenie, że z pierwszym muśnięciem przez promienie, myśli uwięzione w środku, już były przeciwieństwami uciekinierów, a przecież pierwotnie były bliźniacze.
Dlatego też nie ryzykowałam utrwalania żadnych z nich.
Obecnie odstępy czasu między zmianami wydłużają się coraz bardziej - może w końcu utknę gdzieś pomiędzy i wreszcie będę pewna, co myślę.

Nie licząc awarii sygnalizacji, odczuwam spokój.
Zaczynam sesję w sposób, który utrwala we mnie poczucie, że będzie dobrze, odczuwając przy tym cały czas wsparcie ludzi, co w całokształcie mnie jakoś uskrzydla (i usypia, ale kwestie fizyczne zostawmy świadkom naocznym).

Nie zrobię podsumowania, ani postanowień.
No, może w następnych postach (zapomniałam już jak bardzo to lubię).
Na chwilę obecną na mojej twarzy gości zrelaksowany uśmiech i samo to obrazuje naprawdę dużo.

Mam nadzieję, że Wasze buźki też są rozświetlone podobnymi tworami.
Trzymajcie się Promyczki!

(21.01) 
śniadanie - 438 (kanapki z szynką, cammembertem i pomidorem)
obiad - ___ (---)
przekąska - __ (---)
kolacja - ___ (---)
Razem - ____ kcal


Komentarze

  1. Czasem mam wrażenie, że nie ma nic wspanialszego, niż takie wewnętrzne poczucie błogiego spokoju. Podstawa dobrego życia. I jeszcze wsparcie innych wokół? Fenomenalna sprawa. Cieszę się, że możesz to o sobie powiedzieć.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty