#26 - Naprawiania błędów ciąg dalszy. (-0,7 kg)


64,7
poniedziałek - 21/05/18 09:54

Hej kochane!

Wczoraj napisałam "Jeśli nie spadnę poniżej 64,5 kg to jutro też robię limit na 250 kcal."
Z tego co mi się wydaje 64,7 nie spełnia warunku, więc witamy limit 250 kcal :)
Warunek na jutrzejsze zwiększenie (bądź nie) bilansu do 500 kcal to spadek poniżej 64 kg, bo jakoś przypadło mi do gustu to ścinanie kalorii. Głupie, niegłupie - ważne, że działa.
Nie mogę się doczekać aż wreszcie spadnę do 62 kg - cały czas gdy jestem blisko to zawalam, ale tym razem musi (!) być inaczej.
Z zaproponował żebyśmy wykupili sobie karty na nieograniczone wejścia do kina i że ciągłe chodzenie tam (bo trochę z nas filmomaniacy, tzn. ja bardziej 'serialo', ale przeżyjemy) będzie taką "naszą rzeczą".
Karty są roczne, więc nie mogę zaprzeczyć - połechtało mnie to, gdyż brzmi jakby myślał , że uda nam się tyle ze sobą wytrzymać :)
(A dopiero co mówił, że na pierwszym spotkaniu tak zminusowałam, że nie wie co skłoniło go do następnego - swoją drogą prawda - mózg mi się kompletnie wyłączył i zachowywałam się jak dość tępy okaz człowiekowatych)
Znów wrzucam post wcześniej, żeby wiedzieć ile zostało mi kcal do końca dnia (160) i tego pilnować.


Trzymajcie się chudo!







Bilans

21/05/18


/250 kcal






♦

♦ 2x wasa z paprykarzem wegańskim (90 kcal) ♦


♦

Komentarze

  1. Ale Ci świetnie idzie póki co. Trzymam kciuki, że do końca dnia zjesz tylko te 160 kcal :D
    Karta do kina to ciekawy pomysł. Można na tym fajnie zaoszczędzić!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pamiętaj, kochana, żeby nie przesadzić ze zbyt niskimi bilansami, bo można sobie spaprać metabolizm. :/
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, no i udało ci się te 250 kcal :) Byle nie za długo i nie za często, bo organizm ci się przyzwyczai. Trzymam kciuki i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty