#28 (+1,5 kg)
66,0
poniedziałek - 28/05/18 09:15
Hej kochane!
Cztery dni dały mi się we znaki, a raczej mojej wadze. Co tu się dziwić - dieta w ostatnim czasie wyglądała mniej więcej tak:
chipsy, mak, piwo, cukierki, piwo, mak,piwo ciastomakpiwofajkibólkaloriecolaból
...a to wszystko zlewa się w uśmiech, który ze mnie szydzi.
A postów nie było bo był wstyd.
Wczoraj/dzisiaj w nocy oficjalnie zwieńczyłam tydzień wizytą w maku i piwem i to był już koniec. Odwyk od fast-foodowego/cukrowego haju będzie ciężki, ale damy radę. Wracam na 500 kcal, nie wymyślam nic nowego - na niej mimo wpadek (sytuacyjnych? XD) jest na prawdę dobrze.
Jak nie głoduję, to się obżeram - skoro tak, to chyba wolę głodować.
Mam tylko w planie zacząć uważać przy 60 kg i trochę zwiększać bilanse (tak po 100-200 kcal na tydzień), żeby powoli z tego wychodzić i jednocześnie osiągnąć te 56 kg.
Hej kochane!
Cztery dni dały mi się we znaki, a raczej mojej wadze. Co tu się dziwić - dieta w ostatnim czasie wyglądała mniej więcej tak:
chipsy, mak, piwo, cukierki, piwo, mak,piwo ciastomakpiwofajkibólkaloriecolaból
...a to wszystko zlewa się w uśmiech, który ze mnie szydzi.
A postów nie było bo był wstyd.
Wczoraj/dzisiaj w nocy oficjalnie zwieńczyłam tydzień wizytą w maku i piwem i to był już koniec. Odwyk od fast-foodowego/cukrowego haju będzie ciężki, ale damy radę. Wracam na 500 kcal, nie wymyślam nic nowego - na niej mimo wpadek (sytuacyjnych? XD) jest na prawdę dobrze.
Jak nie głoduję, to się obżeram - skoro tak, to chyba wolę głodować.
Mam tylko w planie zacząć uważać przy 60 kg i trochę zwiększać bilanse (tak po 100-200 kcal na tydzień), żeby powoli z tego wychodzić i jednocześnie osiągnąć te 56 kg.
Cztery dni dały mi się we znaki, a raczej mojej wadze. Co tu się dziwić - dieta w ostatnim czasie wyglądała mniej więcej tak:
chipsy, mak, piwo, cukierki, piwo, mak,piwo ciastomakpiwofajkibólkaloriecolaból
...a to wszystko zlewa się w uśmiech, który ze mnie szydzi.
A postów nie było bo był wstyd.
Wczoraj/dzisiaj w nocy oficjalnie zwieńczyłam tydzień wizytą w maku i piwem i to był już koniec. Odwyk od fast-foodowego/cukrowego haju będzie ciężki, ale damy radę. Wracam na 500 kcal, nie wymyślam nic nowego - na niej mimo wpadek (sytuacyjnych? XD) jest na prawdę dobrze.
Jak nie głoduję, to się obżeram - skoro tak, to chyba wolę głodować.
Mam tylko w planie zacząć uważać przy 60 kg i trochę zwiększać bilanse (tak po 100-200 kcal na tydzień), żeby powoli z tego wychodzić i jednocześnie osiągnąć te 56 kg.
21:44
Wypiłam dziś 2,5 litra wody!
Mam "wywalony" pęcherz, ale lepszy on niż żołądek ;)
Dzień nudnawy - odkryłam, że jestem zazdrośnikiem (czego się nie spodziewałam, bo wierzę w przyjaźń damsko-męską i bywam raczej wyrozumiałą osobą, a tu proszę) i nawet nie potrafię tego ukryć. Trochę słabo, ale z drugiej strony przynajmniej ma jak zobaczyć, że mi zależy (bo nie potrafię mówić ani bezpośrednio okazywać takich rzeczy).
XD
21:44
Wypiłam dziś 2,5 litra wody!
Mam "wywalony" pęcherz, ale lepszy on niż żołądek ;)
Mam "wywalony" pęcherz, ale lepszy on niż żołądek ;)
Dzień nudnawy - odkryłam, że jestem zazdrośnikiem (czego się nie spodziewałam, bo wierzę w przyjaźń damsko-męską i bywam raczej wyrozumiałą osobą, a tu proszę) i nawet nie potrafię tego ukryć. Trochę słabo, ale z drugiej strony przynajmniej ma jak zobaczyć, że mi zależy (bo nie potrafię mówić ani bezpośrednio okazywać takich rzeczy).
XD
Trzymajcie się chudo!
Trzymajcie się chudo!
♦
multiwitamina - 250 ml
slimea spalanie z l-karnityną - 250 ml
♦ 1,5x wasa z paprykarzem wegańskim (64 kcal) ♦
woda - 500 ml
♦ papryka (6 kcal) ♦
♦ mała kajzerka (135 kcal) ♦
♦ serek wiejski (175 kcal) ♦
woda - 250 ml
woda - 500 l
♦ kawałek zapiekanki (175 kcal) ♦
woda - 750 l
♦
♦
multiwitamina - 250 ml
slimea spalanie z l-karnityną - 250 ml
♦ 1,5x wasa z paprykarzem wegańskim (64 kcal) ♦
woda - 500 ml
♦ papryka (6 kcal) ♦
♦ mała kajzerka (135 kcal) ♦
♦ serek wiejski (175 kcal) ♦
woda - 250 ml
woda - 500 l
♦ kawałek zapiekanki (175 kcal) ♦
woda - 750 l
♦
multiwitamina - 250 ml
slimea spalanie z l-karnityną - 250 ml
♦ 1,5x wasa z paprykarzem wegańskim (64 kcal) ♦
woda - 500 ml
♦ papryka (6 kcal) ♦
♦ mała kajzerka (135 kcal) ♦
♦ serek wiejski (175 kcal) ♦
woda - 250 ml
woda - 500 l
♦ kawałek zapiekanki (175 kcal) ♦
woda - 750 l
♦



Cześć ♥
OdpowiedzUsuńA tam, trochę zazdrości nikomu nie szkodzi, no chyba, że jest już przegięciem :D A czasem i pikanterii dodaje.
Ugh, nie zazdroszczę piwochipsofajkowomakowego ciągu. Ale ten odwyk od tego wcale nie będzie taki ciężki, a przynajmniej tego Ci życzę ♥
Mam nadzieję :) Poprzedni taki odwyk poskutkował szybkim spadkiem do najmniejszej wagi od chyba 5 lat, więc nie może być źle ;)
UsuńDziękuje kochana xo
Do póki nie zaczniesz dawać się mocno we znaki i odwalać cudów niewidów z zazdrości, nikomu to nie szkodzi. ;)
OdpowiedzUsuńOdwyk może trochę zaboleć, ale potem powinno być już z góry. ;)
Trzymaj się!
Ograniczam się do posiadania "kurwików" w oczach kiedy mówi o swojej przyjaciółce xd
UsuńNiech zaboli - będę miała nauczkę xd
Również się trzymaj! xo