#93. (63,9 kg) Walka z niepewnością.

Dzień dobry Kruszynki!

Przedwczoraj nie wiedziałam o czym pisać - wciąż miałam pozytywny nastrój, choć byłam troszkę przemęczona. 
I może już nawet trochę zaczynałam tracić pewność siebie, ale to by było przecież takie nudne...
(Na szczęście) wczoraj od rana ktoś tak mnie upokorzył, że poczułam się jak ktoś gorszy, 
jak przedmiot, na którym można się wyżyć, bo przecież nic nie czuje i ostatecznie...
jak ktoś, kto postanowił, że chce sie starać jeszcze bardziej, żeby udowodnić, że jest w rzeczywistości wart więcej niż niektórym się może wydawać.
Świat na pocieszenie przekazał mi informację, która sprawia, że tym bardziej mam się o co starać. 
Nie chcę zapeszać, ale mogę zdradzić, że przyda mi się wiara w samą siebie i trochę szczęścia (no ale w końcu ono zawsze jest potrzebne, może jedynie tym razem tylko przygarnęłabym nieco większą ilość).

Znów zostawiam Was z tym krótkim streszczeniem i idę walczyć.
Trzymajcie się silnie Promyczki!

(22.09) 
64,5 kg
śniadanie - 180 (pomidorowa instant, jajko, kawa z mlekiem)
obiad - 92 (dwa musy szpinak-kiwi-cukinia-jabłko Dawtona)
kolacja - 598 (iTwist, małe frytki i ketchup z KFC)
spalone - 359 - kroki
Razem - 868/1200 kcal

(23.09)
śniadanie - 132 (serowa instant, jajko, kawa z mlekiem)
obiad - 327 (filet z piersi kurczaka w przyprawie pomidorowej i bułeczka serowa)
przekąska - 180 (tymbark malina-mięta)
kolacja - .106 (bułeczka serowa)
spalone - . - kroki
Razem - ./1200 kcal




Komentarze

  1. Nie przejmuj się miernotami, które żeby podbudować siebie upokarzają innych. Głowa do góry, cycki do przodu i pokaż jak bardzo ten ktoś się mylił! Masz w sobie wielki potencjał, światu potrzebni są szczęśliwi, pewni siebie ludzie, więc trzymam kciuki do czerwoności żebyś ruszyła z kopyta ze wszystkim co sobie postanowiłaś. Bużka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy możesz napisać o co chodzi? Enigmatyczna notka.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty