#34 (-0,2 kg)

63,0

środa - 13/06/2018 15:01

Hej kochane!

Ten pasztecik dziś nabroił mi w bilansie :|
Czułam się dziś na prawdę głodna, bo nie spałam w nocy i nad ranem przysnęłam na godzinkę przed poprawką kolosa. Na szczęście Z mnie obudził, ale wyglądało to tak, że mieliśmy kilkanaście minut na ogarnięcie się i tyle samo na bieg na wydział, a że miałam dziś mega niewygodne buty, to już czuję te odciski (baletki to zło).

Dwie godzinki temu wróciłam do mieszkania i po drodze kupiłam właśnie ten pasztecik, który niestety trochę kcal miał. Zjadłam zanim weszłam do mieszkania i stwierdziłam, że muszę coś jeszcze zjeść, ale takiego zdrowego, żeby nie kusiło mnie na fast foody po takim śniadaniu. Padło na kajzerkę, serek wiejski i plaster sera. Zapomniałam niestety, że to również swoje waży i tym sposobem zjadłam już 708 kcal. 
Trochę wybiegam, bo robimy dzień bez nauki i stresu i idziemy na poki na dłużej.
{(@Tenshi Kaosu) nadal istnieją, gdy skończył się na nie 'boom' zaczęły mi się nawet bardziej podobać, a że każda okazja jest dobra, żeby ruszyć doopę, to korzystam}
Niestety to tylko jednodniowy przełom, bo jutro czeka na mnie przygotowywanie się na dwa piątkowe koła. Czekam na wyniki, chcę już mieć to za sobą, żeby móc zacząć na spokojnie szukać sobie pracy na wakacje. 
Nie chcę wracać do domu - tu mam spokój, prywatność, brata, więcej miejsc pracy (u mnie nic nie ma i zazwyczaj gdy chcę dorobić w wakacje, to nic nie znajduję i kończę na wyłączeniu się z życia na 2 mies.), nie jest nudno i mam tu przede wszystkim pewność spotkań z Z (on zjeżdża do domu, więc będzie mógł wpadać do mnie). Poza tym na prawdę przyzwyczaiłam się do tego jaki panuje tu spokój - nikt mnie nie wkurza, ani ja nie wkurzam nikogo, wychodzę gdzie i kiedy chcę, nie muszę się ze wszystkiego tłumaczyć ani nic w tym stylu.

Uciekam się ogarnąć na zajęcia, a potem poki :)
Nie mam w planie nic jeść, a jeżeli Z mnie jakoś zaskoczy, to wciąż nie przekroczę 1000 kcal.

Trzymajcie się chudo!   


Bilans
13/06/18
708/500 kcal

♦
woda - 200 ml
♦ pasztecik z kapustą i grzybami (362 kcal) ♦
♦ kajzerka (180 kcal) ♦
♦ serek wiejski light (162 kcal) ♦
♦ 15 g sera President Camembert (40 kcal)  ♦
slimea - 250 ml
kawa - 250 ml
♦

Komentarze

  1. Mimo tego że jest to 208 kcal więcej to bilans i tak jest poniżej 1000, więc jest dobrze! Jutro kolejny dzień w którym może być lepiej. Trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bilans i tak nie najgorszy pomimo tego pasztecika. Jeśli to ten z Biedry to doskonale rozumiem pokusę :')
    Kurde, jak tylko będę miała kartę pamięci w telefonie to zainstaluję znowu Pokemony. Dużo chodzę, więc tu będzie dodatkowy bonus dla moich spacerów :3
    Życzę dalszego powodzenia w diecie i na studiach :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi tam twój bilans się bardzo podoba, mimo że przekroczyłaś go o 208 kcal, to objętościowo nie zjadłaś bardzo dużo. Trzymaj się :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bejbuszku jak to Twój brzuszek to szacun!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty