#40 (+0,6 kg) HSGD - dzień 3.
64,8
Hej Wam!
Zabiję sąsiada, ok?
Wierci, nie wiem dokąd. Jestem szczerze zdziwiona, że nie dowiercił się jeszcze do mnie, bo to trwa już chyba trzeci tydzień - caaaałyyymi dniami. Chyba muszę kupić sobie stepery, bo moje głośniki są za słabe, żeby go zagłuszyć.
A t a k w o g ó l e . . .
Waga wzrosła o 0,6 kg i nie wiem czemu. Ale luzik, może to woda czy coś takiego. Tylko dziwnie tak troszkę.
Napiszę coś jeszcze jak wrócę z pracy bo mam na 12. Tymczasem pochwalę się śniadankiem i poodpowiadam na komentarze:
@Tenchi Kaosu Dziękuję :)
@Sofija Giers Nie wyjdę na dobrą osóbkę, ale ja obrzydzałam miód - od dzieciaka go nie lubiłam, a często chorowałam i mama go we mnie wmuszała, "bo zdrowy etc, a do tego dziadzia to pszczelarz, to głupio nie lubić, bo mu się przykro zrobi". Byłam ciekawska i kiedyś zapytałam dziadka, jak pszczoły przenoszą te pyłki na miodek, czy latają z miseczkami, czy coś (byłam bardzo mała - nie osądzajcie mnie za te miseczki) i usłyszałam, że w buziach/morkach/otworach gębowych(?). Od tego czasu chodziłam i mówiłam każdemu, że miód to 'rzygi pszczół'. Na moją niekorzyść zadziałało zgooglowanie kiedyś tego, jak to się na prawdę odbywa i uwaga : "(...)Następnie przenoszą do ula w specjalnych koszyczkach znajdujących się na goleniach trzeciej pary odnóży.". Także Twoja koleżanka nie była jedynym złolem XD
@Nie Idealna Powodzenia - co Ty na to, żeby spisać się gdzieś i móc się na bieżąco wspierać w tym jak nam pójdzie? Do tego to by była mini konkurencja, więc zawsze na propsie XD
@scvmr Dziękuję bardzo :)
Trzymajcie się chudziutko!
10:49
Hej Wam!
Zabiję sąsiada, ok?
Wierci, nie wiem dokąd. Jestem szczerze zdziwiona, że nie dowiercił się jeszcze do mnie, bo to trwa już chyba trzeci tydzień - caaaałyyymi dniami. Chyba muszę kupić sobie stepery, bo moje głośniki są za słabe, żeby go zagłuszyć.
A t a k w o g ó l e . . .
Waga wzrosła o 0,6 kg i nie wiem czemu. Ale luzik, może to woda czy coś takiego. Tylko dziwnie tak troszkę.
Napiszę coś jeszcze jak wrócę z pracy bo mam na 12. Tymczasem pochwalę się śniadankiem i poodpowiadam na komentarze:
@Tenchi Kaosu Dziękuję :)
@Sofija Giers Nie wyjdę na dobrą osóbkę, ale ja obrzydzałam miód - od dzieciaka go nie lubiłam, a często chorowałam i mama go we mnie wmuszała, "bo zdrowy etc, a do tego dziadzia to pszczelarz, to głupio nie lubić, bo mu się przykro zrobi". Byłam ciekawska i kiedyś zapytałam dziadka, jak pszczoły przenoszą te pyłki na miodek, czy latają z miseczkami, czy coś (byłam bardzo mała - nie osądzajcie mnie za te miseczki) i usłyszałam, że w buziach/morkach/otworach gębowych(?). Od tego czasu chodziłam i mówiłam każdemu, że miód to 'rzygi pszczół'. Na moją niekorzyść zadziałało zgooglowanie kiedyś tego, jak to się na prawdę odbywa i uwaga : "(...)Następnie przenoszą do ula w specjalnych koszyczkach znajdujących się na goleniach trzeciej pary odnóży.". Także Twoja koleżanka nie była jedynym złolem XD
@Nie Idealna Powodzenia - co Ty na to, żeby spisać się gdzieś i móc się na bieżąco wspierać w tym jak nam pójdzie? Do tego to by była mini konkurencja, więc zawsze na propsie XD
@scvmr Dziękuję bardzo :)
Trzymajcie się chudziutko!
Bilans
29/08/18
♦
♦ 12 g - miód - 39 cal ♦
♦ 50 g - jajko - 78 cal ♦
♦ 15 g - serek z ziołami - 30 cal ♦
♦ 90 g - sałatka warzywna - 23 cal ♦
♦ 19 g - bułka paryżanka - 41 cal ♦
♦ 180 g - grejpfrut - 72 cal ♦
♦ 138 g - banan - 133 cal ♦
♦ 1/2 - tagliatelle - 400 cal ♦
♦
Bilans
29/08/18
♦
♦ 12 g - miód - 39 cal ♦
♦ 50 g - jajko - 78 cal ♦
♦ 15 g - serek z ziołami - 30 cal ♦
♦ 90 g - sałatka warzywna - 23 cal ♦
♦ 19 g - bułka paryżanka - 41 cal ♦
♦ 180 g - grejpfrut - 72 cal ♦
♦ 138 g - banan - 133 cal ♦
♦ 1/2 - tagliatelle - 400 cal ♦
♦
♦
♦ 12 g - miód - 39 cal ♦
♦ 50 g - jajko - 78 cal ♦
♦ 15 g - serek z ziołami - 30 cal ♦
♦ 90 g - sałatka warzywna - 23 cal ♦
♦ 19 g - bułka paryżanka - 41 cal ♦
♦ 180 g - grejpfrut - 72 cal ♦
♦ 138 g - banan - 133 cal ♦
♦ 1/2 - tagliatelle - 400 cal ♦
♦










Jeżeli chcesz mieć jakiś kontakt ze mną, to masz tu mojego gmaila : NIEIDEALNA2001@gmail.com. Bilansik ładny, żebyśmy wytrwały na tym HSGD :3
OdpowiedzUsuńHej kochana ♥
OdpowiedzUsuńNo czasem tak już bywa, że waga wzrasta. Niestety. Wiem, że to irytuje. Trzyma się. Śniadanko super wygląda.
Poważnie? Ja uwielbiam miód. Generalnie za to, że dzięki niemu jadłam owsianki :) Dopiero z czasem go pokochałam. Heheh rzygi pszczół :D To mi do głowy, nie przyszło. Dobre porównanie ;p
Trzymaj się chudo motylku }{ ♥
Uwielbiam miód. Zawsze dodaje go do kawy. Smacznie wyglada to Twoje śniadanko. Super zdrowy bilansik. Tylko pozazdrościć. Kuchnia szpitalna jest niezbyt smaczna. Pozdrawiam. Trzymaj się chudo.
OdpowiedzUsuńSuper bilans:) nie przejmuj sie tym wzrostem wagi, jest on bardzo mały i pewnie już niedługo waga poleci w dół:) Świetne inspiracje, zmotywowałaś mnie jeszcze bardziej! Trzymam za ciebie kciuki, powodzenia❤️
OdpowiedzUsuńCzasem waga zależy od tego czy w nocy się napiłaś lub czy byłaś rano w toalecie, nie przejmuj się. Warto brać pod uwagę wynik ważenia np. pod koniec każdych dwóch tygodni. Jeśli waga spada to jest dobrze, jeśli rośnie to trzeba się bardziej starać.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia,motywujesz!💜❤ Super bilans :)
OdpowiedzUsuń