#48. (-1,7 kg) HSGD dzień 6.

63,8

Hej Koty!

Nie do końca zaliczam dni diety, cały dzień jest ok, ale wieczorem coś podjadam. Dziwię się, że waga spada, nawet jeśli powoli.
Chciałabym kupić sobie elektryka, bo wydaję za dużo na zwykłe i myślę, żeby się zmotywować. Może kupię dopiero, gdy spadnę do 61 kg? To chyba byłoby ok.
Rejestracja na przedmioty to zło, gdy obowiązuje zasada "kto pierwszy ten lepszy", siedzę jak na szpilkach, bo ułożyłam sobie ładny plan i za niecały tydzień muszę ogarnąć żeby został taki ładny.
Dziś idę do pracy na 12, czyli wyjdę jakoś ok 20. Jak wrócę muszę tu wrócić i napisać post, może to pomoże na podjadanie nocne.
Kiedyś to tak działało, codziennie tuż przed snem pisałam lub edytowałam to co napisałam w ciągu dnia i publikowałwm. To było dobre dla diety, bo jakoś odciągało mnie od zachcianek. Pamiętam te czasy, gdy jadłam po 200 kcal i ewentualnym odpustem wieczorami byla dla mnie wasa lub jabłka. Właściwie tym głównie się żywiłam. I mimo napadów średnio raz na tydzień czułam się w to naprawdę zaangażowana. Chociaż to dziwne, bo teraz ważę mniej niż wtedy, mimo, że nie tak dawno temu było to więcej.
Heh, czyli jednak da się na zdrowo.
Tylko te jebane nocne zachcianki mnie powstrzymują. Znacie jakieś ok "safe-foods, exept not foods"?
Tylko nie gumy i fajki - nie działa.
Na pewno muszę kupić zgrzewkę wody i trzymać co najmniej jedną butelkę przy łóżku, bo filtr mi się popsuł, a często podjadam gdy zwyczajnie chce mi się pić.

Lecę bo jeszcze muszę załatwić kilka rzeczy.
Trzymajcie się chudziutko!


Bilans
22/09/18
jabłko
♦ 99 g - jajka - 155 
♦ 10 g - wasa - 34 
1/2 pomidora
1/3 papryki
kilka listków rukoli

planowane:
50 g - Go ON Protein cranberry - 218
Mullermilch - jeszcze nie wiem jaki - ok. 300
?/1100 kcal 

HSGD Dzień 6


Komentarze

  1. Jak na razie to z jedzeniem jest super patrząc na to co zjadłaś do teraz :) Ja mam też ochotę na jedzenie wieczorami, ale próbuję się czymś zająć aż zleci powiedzmy do godziny 22 i idę szybko spać. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zamroziłam sobie truskawki i śliwki i właśnie gdy jestem głodna to jem takie zamrożone. Całkiem fajny sposób, bo jem, a jednocześnie organizm wytwarza dużo energii żeby się ogrzać tym samym spalając kalorie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny bilansik. Tez zastanawiam się nad kupnem elektryka. Pozdrawiam 💜

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej ♥
    Zazdroszczę ci, że waga spada. Ja nawet jak jadłam dobrze to stała w miejscu... Więc nie ciekawie.
    Ja niestety planu nie mogę sobie wybrać. A szkoda.
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że zmierzasz w dobrym kierunku, w swoim czasie. Nocne podjadanie to zło, a w pracy nie masz możliwości?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby tak dalej!
    zapraszam do mnie w wolnej chwili http://mozeterazco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty