#50. (+0,4 kg) Dalej pojada wieczorami.

65,0

Dzień dobry Kocięta!

Sytuacja nie ma się za dobrze - wczoraj był napad.
Właściwie ostatnimi czasy, to u mnie dość powszechne zjawisko. Udawało mi się unikać zbyt obfitych kolacji jakoś na przełomie października i listopada (i utrzymywałam wagę 61-62 kg) , ale wraz ze spadkiem temperatury, coraz częściej zdarzało się, że grzał mnie alkohol. Do tego doszedł mój brak szczęścia w wyborze faceta, który robi mi zamieszanie w myślach samym swoim istnieniem i jakoś wtedy puściły mi żywieniowe hamulce.
Teraz na szczęście ograniczam picie, bo nie ma okazji, przyjaciele wrócili do siebie, a miejscowi znajomi uczą się na kolokwia (zresztą ja też, więc nie mam czasu na wyjścia). Zbliżająca się sesja skutecznie radzi sobie z wewnętrznymi alkoholikami u studentów.
Ograniczyłam również palenie, na razie do 4-5 papierosów dziennie, tak by paczka starczyła na co najmniej 4 dni  ale będę wydłużać ten "okres ważności paczki" do czasu, aż uda mi się rzucić całkowicie lub ograniczyć się do okazjonalnego papierosa raz na kilka tygodni.
Planuję też ograniczyć jedzenie.
Myślę, żeby rzucić się na głęboką wodę i chociaż weekend zrobić na pięćset kalorii.
Wiem, że te wieczory psują mi każde podejście do głodówki, więc to chyba dobry pomysł na skurczenie żołądka.

Marzy mi się zrzucić 5 kilogramów do Sylwestra, a dawno nie byłam na diecie, więc mój organizm powinien szybciej tracić na wadze. Gorzej z umysłem - ten nie jest tak wytrzymały.

Myślę, że dziś nie będę wychodzić z mieszkania, więc to co zjem, ugotuję sama. Skorzystam z okazji na ograniczenie kalorii z przepisów do minimum.
Na razie idę zająć się smutnym życiem czyli nauką.
Nie żegnam się  bo wrócę pod koniec dnia, lub podczas którejś z przerw. Zostawiam thinspirację, żeby jakoś oddzielić to co piszę teraz z późniejszą częścią posta.

Udało się!

Komentarze

  1. Znam to uczucie zbliżającej się sesji :) Też zawsze w naturalny sposób przychodiz mi ograniczenie alkoholu. Tez kiedyś paliłam, teraz robię to tylko na imprezach albo kiedy jestem wyjątkowo zła, smutna albo zestresowana. Powodzenia w nauce i diecie :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty