#82. (65,2 kg) Kąpiel słoneczna.

Dzień dobry Kruszynki!

Wczoraj wieczorem wygrzewałam się jeszcze w promieniach padających na mnie przez okno pociągu, ale dziś już zdążyłam znaleźć się na pierwszym w tym semestrze zdalnym spotkaniu seminarium inżynierskiego, bo przecież nigdy nie jest na to zbyt późno - nawet trzy tygodnie przed planowanym ich końcem. Jak dobrze pójdzie, to jeszcze w tym semestrze uda się dopasować tematy prac, a tymczasem ludzie już od jakiegoś czasu dziwią się, że jeszcze nie mamy wykonanych nawet ich części. Powodzenia dla naszej grupy, bo mam przeczucie, że wszelkie szczęście się nam przyda.
Czuję dziś jakiś zastrzyk energii, który chyba zaraz popchnie mnie w stronę odpakowywania maty do ćwiczeń.
Po paru godzinach stwierdzam, że jeszcze mnie tam nie dopchnął, ale wciąż czuję jego działanie, więc jest z czego się cieszyć.
Czuję również przyspieszenie procesu wydzielania witaminy D pod wpływem promieni słonecznych.
Tym relaksującym szczegółem zakończę dzisiejszy (dość ubogi) wywód.

Mam nadzieję, że Wasze wewnętrzne dziecko również cieszy się dziś swoim świętem!
Trzymajcie się Maluszki!

(01.06) 
65,2 kg
śniadanie - 312 (pół bułki greckiej z serkiem, 2 paszteciki z kapustą i kawa 3w1) 11:20
II śniadanie - 237 (trzy kokosowe kulki proteinowa feelFit i tymbark jabłko-mięta) 12:30
obiad - 316 (warzywa w sosie śmietanowym) 14:30
przekąska - 207 (spora garść chipsów Lays) 16:20
kolacja - 106 (pół bułki greckiej z serkiem i pomidorem) 17:50
Razem - 1177 kcal




Komentarze

  1. Fajny bilans, masz jakieś konkretne zasady czy takie mż? :) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie przekraczać 1300, nie jeść za późno i unikać słodyczy/fast foodów/słodzonych napojów i zaczynam trochę ograniczać mięso i nabiał (z nim jest trudniej niż z mięsem jak widać po bilansach). Do tego jak najrzadziej makarony i kiedyś jeszcze pieczywo, ale chwilowo zbyt polubiłam się z pastami, które się z nim łączą.
      Czasem chcę bardziej ściąć kalorie, ale staram się tego nie robić, bo od dłuższego już czasu reagowałam na niższe bilanse napadowo i chcę tego uniknąć.
      Czyli takie trochę mż i zmienianie nawyków żywieniowych ;)
      Również się trzymaj!

      Usuń
  2. O chociaż u Ciebie dobrze :) bardzo się cieszę!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty