#89. (64,5 kg) Ciepła wizyta miłego grymasu.

Dzień dobry Kruszynki!

Ostatnie dwa dni byłam trochę zabiegana i nie odwiedzałam bloggera równie regularnie co w poprzednich postach.
Czuję się szczęśliwa.
I choć organizm zaczyna już reagować na zbliżające się te sławne dni (jeden z moich narządów, znanych na co dzień pod nazwą Skała, zmienia się w serce do tego stopnia, że dziś prawie się rozpłakałam na 'Too Hot to Handle', które swoją drogą było całkiem mocnym guilty pleasure, do którego przyznaję się ze wstydem) to wciąż czasową przewagę zdobywa ostatnio częsty gość na mojej twarzy - uśmiech.
Jeżeli chodzi o Shred Challenge, to dzień 8 został zaliczony, a dzień 9 był dniem wolnym, ale aktywnością fizyczną, która zastąpiła mi ćwiczenia, było 15 km jazdy na rowerze z Randką.
Jazda odbywała się z użyciem rowerów miejskich, co nie mogło się zakończyć inaczej niż długimi ploteczkami z Paniami na infolinii o napotkanych problemach technicznych, które uniemożliwiły nam przebycie na kołach ostatniego z planowanych odcinków trasy. Na szczęście po godzinie i tylko dwóch telefonach problem udało się rozwiązać i nic nie będzie już powstrzymywało od dalszego używania kolejnych rowerów.
Jutro znów czeka mnie zabiegany dzień, ponieważ od rana mam zajęcia, chciałabym przed nimi zdążyć zrobić trening bo od razu po ich zakończeniu pomagam przyjacielowi. Później pojawia się jedno zlecenie i gdzieś w międzyczasie rozprawienie się z zadaniem do oddania i kilka innych rzeczy do zrobienia.
Aktualnie dopiero zabieram się za ćwiczenia (z nadzieją na to, że współlokatorka nie zechce mnie za to udusić), gdyż dziś o poranku zgubiłam gdzieś wszelkie chęci na ich wykonanie.
Mam nadzieję, że czekają Was najmilsze sny.

Trzymajcie się Iskierki!

(14.06) 
64,5 kg
śniadanie - 281 (owsianka z żurawiną i morelami) 
II śniadanie - 5 (napój energetyczny Black zero) 
obiad - 418 (kotlet de volaille z warzywami i ćwikłą) 
przekąska - 199 (Barszcz czerwony Gorący Kubek i 7Days Cocoa Cake Bar) 
kolacja - 221 (dwa jajka na twardo i grzanka z pastą awokado
ćwiczenia - Schred challange - dzień 10.  23:00
Razem - 1124 kcal

Komentarze

  1. Dobry bilans, świetnie że aktywność wpadła, to ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh zazdroszczę tego stanu, niech on trwa ;) wracam do bloga jak znajdziesz czas to wpadaj
    http://controlismyonlyhope.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty